Fruktoza nazywana jest również cukrem owocowym. Właśnie m.in. przez to wiele osób błędnie zakłada, że owoce zawierają ogromne dawki tego związku wpływające negatywnie na estetykę sylwetki. Sprawdź, jak jest naprawdę i dlaczego warto jednak jeść owoce podczas redukcji!

Sporo osób rozpoczynając swoją pierwszą poważną redukcję podchodzi do niej zero-jedynkowo, niekiedy jedząc głównie przysłowiowego kurczaka z ryżem i brokułami. Nawet najmniejsze odstępstwo od tej zasady jest surowo zabronione. Takie podejście nie jest jednak zbytnio praktycznie. Ciężko też żywić się w ten sposób przez dłuższy czas, bowiem zewsząd kuszą nas różnego rodzaju słodkie smakołyki. Tymczasem istnieje prosty sposób, który sprawi, że łatwiej będzie Wam się oprzeć “zakazanym” produktom. Zacznijcie jeść regularnie owoce! Gwarantujemy, że nie wpłyną one negatywnie na Waszą formę (oczywiście jeśli nie stwierdzono u Was problemów natury zdrowotnej związanych z ich metabolizowaniem). Oczywiście pod warunkiem, że nie będziecie ich spożywać na kilogramy 😉

Czym jest fruktoza?

Fruktoza to cukier prosty (jeden z najsłodszych), który znajduje się przede wszystkim w owocach, warzywach oraz miodzie. Związek ten jest również bardzo rozlegle wykorzystywany w przemyśle spożywczym (o tym w dalszej części tekstu). W konfrontacji z glukozą fruktoza charakteryzuje się również mniejszym stopniem zwiększania poziomu cukru we krwi. Przez to wyrzut insuliny w organizmie również jest mniejszy. Związek ten wchłaniany jest bezpośrednio w jelicie, natomiast przetwarzany wyłącznie w wątrobie.

Zobacz też: „DIETA SKLEPOWA” – CO KUPIĆ DO JEDZENIA, GDY NIE MAMY CZASU NA PRZYGOTOWANIE POSIŁKU W DOMU

Fruktoza pobudza też ośrodek przyjemności w mózgu. Nie działa jednak stymulująco, tak jak chociażby glukoza, na ośrodek sytości. Właśnie te właściwości powodują, że wszelkimi produktami bogatymi we fruktozę, np. słodyczami i napojami, nie sposób osiągnąć sytości. Długotrwały nadmiar tego monosacharydu w organizmie może spowodować wystąpienie np. insulinooporności oraz/lub leptynooporności.

Syrop glukozowo-fruktozowy

Faktem jest twierdzenie, że dieta współczesnego Kowalskiego zawiera zdecydowanie za dużo fruktozy. Jej nadmiar wpływa szkodliwie nie tylko na estetykę sylwetki, ale również na stan zdrowia. Warto pamiętać, że im więcej fruktozy dostaje się do organizmu, tym intensywniej musi pracować Twoja wątroba. To z kolei może prędzej lub później doprowadzić do jej przeciążenia i stłuszczenia.

Jednak twierdzenie, że to owoce są głównym winnym nadmiernego stężenia glukozy w organizmie jest już mitem i po prostu nieprawdą! Za taki stan rzeczy możemy winić przede wszystkim syrop glukozowo-fruktozowy, tak szeroko obecny w dzisiejszym przemyśle spożywczym. Sztuką jest znaleźć na półce ze słodyczami w sklepie jakikolwiek produkt bez tego niesamowicie szkodliwego składnika. Syropu nie brakuje również w napojach i sokach.

Syrop glukozowo-fruktozowy to wróg Twojego zdrowia!
Pamiętaj, że obecność syropu kukurydzianego w składzie produktu świadczy o wysokim stopniu przetworzenia!

Syrop kukurydziany, bo tak również jest nazywany nasz glukozowo-fruktozowy antybohater, powstaje w wyniku chemiczno-technologicznej hydrolizy. Podczas tego procesu glukoza i fruktoza zostają oczyszczone. Kukurydza zostaje przerobiona na skrobię kukurydzianą i zagęszczona za sprawą specjalnych enzymów, dzięki czemu powstaje syrop. Jego popularność w przemyśle spożywczym wynika przede wszystkim z opłacalności cenowej w stosunku do innych środków słodzących.

Fruktozowa pułapka

Wystarczy dość powierzchownie przeanalizować czym żywi się przeciętny współczesny człowiek, żeby rozwiązać zagadkę nadmiaru fruktozy w jego diecie. Biały cukier, nazywany fachowo sacharozą, to prawdziwa fruktozowa bomba! W 100 gramach produktu znajduje się aż 50 gramów cukru owocowego. Wiele osób nie wyobraża sobie kawy czy herbaty bez 2-3 łyżeczek cukru. A przecież porcji tego typu wywaru wypijamy w ciągu dnia kilka. Łatwo zatem policzyć ile fruktozy przyjmujemy w ciągu dnia tylko za sprawą białego cukru…

Fruktozowa pułapka
Większość słodyczy obecnych na rynku jest “napakowana” fruktozą pochodzącą z syropu glukozowo-fruktozowego.

Do tego dochodzą wspomniane już wszelkiego rodzaju słodycze, dosładzane soki czy napoje. Zawartość syropu glukozowo-fruktozowego w tych produktach jest wręcz ogromna. Jakby tego było mało związek ten występuje w kilku wariantach, które różnią się głównie stosunkiem cukrów oraz szybkością metabolizacji. Najpopularniejsza wersja syropu kukurydzianego zawiera aż 55 gramów fruktozy w 100 gramach! Widzisz zatem, że możesz całkowicie – i zupełnie niepotrzebnie – zrezygnować z jedzenia owoców, a poziom stężenia fruktozy w Twoim organizmie i tak pobije wszelkie rekordy.

Nie wyrzucaj owoców z diety!

Spożycie owoców a fruktoza
Nie bój się jeść owoców podczas redukcji!

Dla porównania: jabłko zawiera 5,9 grama, banan 4,85 grama, truskawki 2,44 grama, a pomarańcze 2,25 grama fruktozy w 100 gramach produktu. Najwięcej fruktozy na 100 gramów zawierają rodzynki (29,68 grama), ale to wciąż dużo mniej niż chociażby biały cukier. Pełną tabelę przedstawiającą zawartość fruktozy w najpopularniejszych owocach znajdziesz tutaj.

Pamiętaj, że owoce składają się nie tylko z fruktozy, ale również z wody, błonnika, witamin, minerałów oraz glukozy. Wszystkie składniki są niezbędne Twojemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania i sukcesywnego wprowadzania pozytywnych zmian w Twojej sylwetce. W związku z tym strach przed jedzeniem owoców i traktowanie ich jak największego dietetycznego zła jest po prostu głupotą. Oczywiście mowa o osobach zdrowych, które nie mają problemów np. z metabolizmem węglowodanów lub utrzymywaniem właściwego poziomu cukru we krwi (insulinooporność).

Zobacz też: MAKARON NA DIECIE REDUKCYJNEJ – JEŚĆ CZY OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM?

Owoce pełnią jeszcze jedną szczególnie istotną i praktyczną funkcję podczas redukcji, zwłaszcza tej trwającej więcej niż kilka tygodni. Mianowicie pozwalają walczyć z chęcią sięgania po słodycze. Pamiętaj też, że zawsze w chwili dietetycznej słabości lepiej sięgnąć np. po jabłko niż Snickersa.

Podsumowując, nadmiar fruktozy w codziennej diecie wpływa negatywnie na kompozycję sylwetki oraz zdrowie – sprzyja wystąpieniu takich chorób jak cukrzyca, nadciśnienie, otyłość czy syndrom metaboliczny. Poziom fruktozy w diecie statystycznego człowieka jest bardzo wysoki. Jednak winę za taki stan rzeczy nie ponosi jedzenie owoców. Zatem jeśli chcesz zmniejszyć ilość fruktozy, którą dostarczasz do swojego organizmu, to w pierwszej kolejności zmniejsz lub najlepiej zrezygnuj całkowicie z jedzenia słodyczy bogatych w syrop glukozowo-fruktozowy oraz picia dosładzanych nim soków czy napojów.

  • >